Nareszcie jest! 25 lipca 2016 – zaczynamy kolejną wyprawę rowerową! Tym razem postanowiliśmy codziennie prowadzić dziennik podróży i dokumentować nasze radości i zmagania. Na pamiątkę, dla rodziny i przyjaciół, dla potomnych… 😉
Pierwszy dzień rajdu zazwyczaj nie wiąże się z wielkimi wyczynami rowerowymi. Tak było dla nas i tym razem – głównym zadaniem na dziś było dostanie się na dworzec (a już od rana padał deszcz!) i sprawne przetransportowanie nas i naszych maszyn do miejsca właściwego startu. Wyruszyliśmy zatem na trasę Wrocław – Ełk pociągiem 'Mamry’ i po ponad 9 godzinach podróży dotarliśmy na wschodnie krańce Mazur. Zadanie wykonane, usługa PKP przeciętna, nocleg jeszcze bardziej… ale wartym wspomnienia pozytywem dnia były naleśniki Sylwii, które skutecznie uratowały nasze humory w kryzysowych momentach. 🙂
Pierwszy odcinek właściwej trasy rozpoczniemy jutro. Ruszamy na północ w kierunku Gołdapi z zamiarem wskoczenia na Green Velo w tamtych okolicach. Po drodze Puszcza Borecka i piękne krajobrazy mazurskie, ale o tym jutro…
Na dziś jeszcze kilka zdjeć. 😉






