Dla odmiany… trochę deszczu!

To, że pogoda potrafi być kapryśna, w teorii wie każdy. Na rowerach można się o tym jednak przekonać na własnej skórze dość gwałtownie. Wczorajsza „patelnia” dziś zmieniła się w chłód i deszcz… Trochę nas zmoczyło! Mimo to pogoda nie była najważniejszą „odmianą” dnia, przekroczyliśmy bowiem Bug i wylądowaliśmy w… województwie mazowieckim.

Czytaj dalej Dla odmiany… trochę deszczu!

Carski Trakt – ŁOŚstrożnie, ale na wysokim biegu!

To był naprawdę piękny dzień! Chociaż jazda rowerem zaczęła się dziś od kapcia, to przy bardzo słonecznej pogodzie pokonaliśmy niezwykle malowniczy odcinek trasy, jadąc dobrym tempem i przejeżdżając jak dotąd najwiekszą liczbę kilometrów w ciagu jednego dnia rajdu. A Tykocin do którego dotarliśmy na nocleg okazał się prawdziwą wisienką na torcie!

Czytaj dalej Carski Trakt – ŁOŚstrożnie, ale na wysokim biegu!

Czarna Hańcza i Kanał Augustowski… na rowerze!

Dzisiejszym motywem przewodnim była woda. Tym razem nie musieliśmy już pić jej tak dużo, bo dzień był chłodniejszy niż ostatnie, ale za to do południa towarzyszył nam drobny deszczyk. Z turystycznego punktu widzenia najważniejsze było jednak to, że trzymaliśmy się popularnych szlaków wodnych, więc tytuł tego wpisu jest naprawdę sensacyjny! 😉

Czytaj dalej Czarna Hańcza i Kanał Augustowski… na rowerze!

Z parku do miasta i… znów do parku

Dzisiejsza trasa dostarczyła nam wielu różnorodnych wrażeń, ale miała jeden wspólny mianownik – dzień rozpoczęliśmy w parku (krajobrazowym) i zakończyliśmy też w parku (tym razem narodowym). Po drodze pokręciliśmy się także po stolicy regionu, więc nie zabrakło zwiedzania miasta. Wszystkiego po trochu, a co ważne i niezwykle przyjemne, głównie z górki!

Czytaj dalej Z parku do miasta i… znów do parku

W pocie czoła na Suwalszczyznę!

Gorąco! Uff, jak gorąco! Mimo, że nie był to pewnie najgorętszy dzień lata, słońce dało nam dziś w kość. Pokonanie trasy nieznacznie krótszej niż wczoraj zajęło nam więcej czasu nieprzypadkowo. Profil wysokościowy nie kłamie – jechaliśmy głownie pod górę, na dodatek często po piaszczystych, polnych drogach. Ale widoki… ach… one wynagradzają wszystkie trudy!

Czytaj dalej W pocie czoła na Suwalszczyznę!